WARZYWA A KETOZA 🥕🥒🥦

   W tym poście chciałbym obalić kilka mitów dotyczących warzyw oraz wątpliwości związanych z ich spożywaniem, zwłaszcza w kontekście diety ketogenicznej:

1. „Warzywa są najzdrowsze”

   Witaminy, mikro i makroelementy (inaczej pierwiastki) potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu znajdują się nie tylko w warzywach, one znajdują się we wszystkim co jesz, nawet w śmieciowym żarciu.
   Powiem więcej: warzywa nie są wcale najbardziej odżywcze. Pomijając fakt, że większość z nich nie ma praktycznie kalorii, a co za tym idzie białka, węgli i tłuszczy i składa się w 99% z wody, to jeśli chodzi o witaminy i pierwiastki też szału nie ma… 
   Na dodatek „roślinki” bardzo łatwo tracą na zawartości witamin pod wpływem obróbki termicznej (najlepiej gotować na parze jeśli już), płukania w wodzie lub nawet podania ich światłu słonecznemu.
Nie tracą za to na zawartości chemii, na której się je hoduje oraz w nie często wstrzykuje, a także pestycydów, zwłaszcza, gdy nie myjesz dokładnie 🙂

2.”Musisz jeść dużo warzyw na keto,bo będziesz mieć niedobory”

Różne rzeczy można wymyślać na temat ketozy, ale na pewno nie to, że jest uboga odżywczo.
Wiele dietetycznych autorytetów (tych prawdziwych) twierdzi, że dieta ketogeniczna należy do najzdrowszych i najbardziej odżywczych diet na świecie i ja oczywiście się z tym w pełni zgadzam.
   Należy nadmienić, że mowa tu o prawdziwej diecie ketogenicznej. Samo unikanie węgli i zajadanie się parówkami z biedry, konserwami, margaryną i innymi świństwami z ketozą ma niewiele wspólnego.
   Jeśli podstawę twojej diety stanowią takie bomby odżywcze jak:
• jajka
• podroby- wątróbki, serca, żołądki
• olej kokosowy
   A także już trochę mniej odżywcze, ale wciąż bardzo odżywcze (na pewno bardziej niż warzywa): 
• mięsa i wędliny wieprzowe, wołowe i drobiowe
• ryby- łosoś, makrela, dorsz, tuńczyk oraz ryby żyjące w polskich wodach
• bakalie- różne orzechy, migdały
• nasiona- słonecznik, sezam 
• tłuszcze roślinne- oliwa z oliwek, olej lniany, olej z czarnuszki 


To nie musisz się bać o jakiekolwiek niedobory, a jeśli nawet jakieś wystąpią to oczywiście nikt Ci nie broni uzupełniać ich warzywami lub suplementami.

3. „Warzyw możesz jeść ile chcesz”

   Częściowo to prawda, bo zdecydowana większość warzyw (w tym pomidory-wiem ze to owoc, ale dla mnie z pomidora taki sam owoc, jak ze ślimaka ryba) ma mniej niż 5 gramów węglowodanów na 100 gramów produktu, a o białku i tłuszczach nawet nie warto pisać, bo praktycznie ich nie mają.
   Nie oznacza to jednak, że warzyw nie musisz kompletnie liczyć. Równie dobrze możesz przekroczyć dzienny limit węgli, jak i ustalone pod siebie zapotrzebowanie kaloryczne warzywami, jak chlebem czy słodyczami, jeśli zjesz ich bardzo dużo.
   A więc wniosek z tego taki, że bać warzyw się nie musisz, ale jak ze wszystkim bez przesady 😉

4. „A co z błonnikiem?”

   Zwróć uwagę na jeden istotny fakt: na ketozie masz mniej jedzenia w żołądku przy tej samej kaloryce co na diecie bogatej w węglowodany i teoretycznie wypróżniasz się rzadziej, a więc można powiedzieć, że nie potrzebujesz tego błonnika aż tak dużo.
Co nie zmienia drugiego istotnego faktu, że i tak tego błonnika potrzebujesz chociaż trochę, ale czy tylko warzywa mają błonnik?
   Moim zdaniem na ketozie możemy znacznie efektywniej dostarczyć błonnik jedząc:
• z umiarem bakalie- orzechy/masła orzechowe, migdały, w niewielkich ilościach rodzynki
• z umiarem nasiona, np. słonecznika
• z umiarem rośliny strączkowe- groch, fasola, ciecierzyca
• z dużym umiarem owoce, szczególnie bogate w błonnik są maliny i porzeczki
• z dużym umiarem ciemne pieczywo, makarony

Efektywniej, dlatego że garstka każdego z wyżej wymienionych produktów odpowiada pod względem zawartości błonnika bardzo dużej ilości warzyw oraz dlatego, że prócz błonnika w przeciwieństwie do warzyw mają one też białka i tłuszcze.

5. „Bez warzyw nie da się normalnie jeść na keto”

   To zależy co dla kogo znaczy „normalnie”. Ja np. nie mam problemu, żeby zjeść jakieś mięso, wędlinę, rybę czy jajka bez żadnego pieczywa, makaronu czy jakichkolwiek warzyw.
   Jednak, jeśli Ty jesteś bardziej wybredny/a ode mnie to polecam najbardziej:

• kiszonki- kapusta kiszona świetnie komponuje się z mięsem zarówno osobno, jak i w formie bigosu a ogórek kiszony pasuje praktycznie do wszystkiego. Polecam je również ze względu na zawartość zdrowych bakterii, mających dobroczynny wpływ na nasze jelita (chodzi tu przede wszystkim o kiszonki domowej roboty, bo z tymi sklepowymi różnie bywa)

• kalafior/ brokuł- praktycznie bezkaloryczne, bardzo dobrze zastępują ziemniaki do obiadu, dobrze wypełniają żołądek

• papryka/ marchew- zawierają przeciwutleniacze (witamina C, beta-karoten), które ograniczają produkcje szkodliwych wolnych rodników, potrzebne zwłaszcza gdy jesz dużo mięsa

FitDrapieżnik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.