JAK RADZIĆ SOBIE Z GŁODEM NA DIECIE KETO? 😖🤔

Ludzie na ketozie dzielą się na dwa typy: głodnych i przejedzonych 😂 dziś skupimy się na tych pierwszych, oto kilka porad, które pomogą Ci zabić małego, wrednego, brzydkiego (nie hejtera) głoda:

1. IF- OKRESOWY POST, MAŁO POSIŁKÓW A DUŻE

IF w skrócie polega na tym, że wybieramy sobie okres od 4 do 8 godzin w ciągu doby, w którym spożywamy posiłki (okno żywieniowe), a przez resztę doby tylko pijemy to co nie ma kalorii.
Nie dość, że pogłębia ketoze, to może być na dodatek skuteczną bronią w walce z głodem, ponieważ po kilku dniach stosowania IF nasze ciało tak jakby przyzwyczaja się do głodu (albo raczej do jedzenia tylko podczas okna żywieniowego), żołądek się kurczy i jest 👍 
Warto również dodać, że najlepiej jest mieć okno żywieniowe o stałej porze dnia i to wtedy, gdy głód jest największy, czyli pewnie u większości osób wieczorem, chociaż samo zmniejszenie liczby posiłków do dobre rezultaty.

2.DUŻO BIAŁKA (ALE BEZ PRZESADYZMU)

Jak pewnie wiele osób wie białko to najbardziej sycący makroskładnik i nie należy się go bać na ketozie 😉 
Jeśli doskwiera nam głód, warto podnieść nieco jego podaż jedząc trochę więcej chudego mięsa wołowego lub drobiowego czy chudego nabiału, oczywiście pamiętając, że to wciąż tłuszcz jest naszym głównym paliwem i powinno go być w diecie odpowiednio dużo.

3. ZASPOKÓJ POTRZEBĘ NA SŁODKIE

Tzw. głód cukrowy dolega nam zwłaszcza podczas adaptacji do diety ketogenicznej, kiedy jeszcze nie jesteśmy zaadaptowaniu do korzystania z tłuszczu jako źródła energii i ciało domaga się swojego dotychczasowego paliwa- węgli.
Po adaptacji od czasu do czasu również może pojawić się ochota na coś słodkiego, bo po prostu przez lata byliśmy przyzwyczajeni do takiego smaku i czasem za nim tęsknimy. Dlatego warto trochę oszukać swój mózg jedząc keto- desery na bazie słodzików (i w ogóle używać np. stewii czy erytrytolu do słodzenia chociażby kawy); jeść gorzką czekoladę z duża zawartością kakao (z masłem orzechowym- poezja 👌😊😋) ; od czasu do czasu jakiś owoc (truskawki wymiatają- zero węgli praktycznie); albo wykorzystać śmietanę 30% do zrobienia keto-lodów, budyniu czy smakowej odżywki białkowej (ostatecznie).

4. ZAPCHAJ GŁÓD WARZYWAMI

Warzywa takie, jak: sałaty, kalafior, brokuł, rzodkiew, ogórek, kapusta, papryka i inne niskokaloryczne świetnie wypełniają żołądek ze względu na swoją objętość i zawartość błonnika oraz ułatwiają skomponowanie posiłków i możemy je jeść bez większych ograniczeń 😉

5. WYPEŁNIJ ŻOŁĄDEK

Gdy głodujemy logiczne jest to, aby jeść to co zajmuje dużo miejsca w żołądku.
Lepiej zjeść 4 kotlety mielone niż kabanosy.
Lepiej zjeść pół kilo karkówki, niż rozdrabniać się orzeszkami czy śmietaną.
Lepiej zjeść 3 jajka na twardo, niż kilka plasterków salami.
Itd…wiadomo o co chodzi 😉 
Opierajmy dietę na tłustym mięsie i jajach, jedzmy posiłki a nie przekąski i nie powinno być problemu z głodem 🙂

Na koniec chcę jeszcze dodać, że w sytuacji gdy odchudzamy się już długo- od kilu miesięcy jesteśmy w deficycie kalorycznym i zrzuciliśmy parę kilo tkanki tłuszczowej to prawdopodobnie żadna z tych rad nam za bardzo nie pomoże.. Nasz organizm w takiej sytuacji ma już po prostu dość tego, że jemy za mało i wtedy należy na jakiś czas zwiększyć kaloryczność diety do swojego zapotrzebowania lub przejść na masę, jeśli chcemy zbudować mięśnie. Takie rozwiązanie sprawi, że nasza gospodarka hormonalna się odbuduje (zwłaszcza leptyna), psychika odpocznie i za jakiś czas będziemy mogli wrócić na redukcję z nowymi siłami i mniejszym głodem 👌

Chcesz więcej wiedzy? Odwiedź moją stronę na Facebook’u i czytaj moje kolejne artykuły na blogu 🙂

FitDrapieżnik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.