Dziś przedstawię Wam przepis który w moim domu był „od zawsze”. Gołąbki w sosie to już prawdziwa klasyka. W mojej rodzinie najlepsze przyrządzała babcia. Już dawno obiecywałem sobie, że przygotuje prawdziwie niskowęglowodanową wersje tego przepisu jednak zawsze wyobrażałem sobie, że przy tej potrawie jest dużo pracy. Obawiałem się gotowania kapusty, jej zawijania. Wszystkie te obiekcje zostały rozwiane niedawno przez moją teściową :):) Krok po kroku wytłumaczyła każdy etap przygotowywania potrawy. I wiecie co? Okazało się, że wcale nie jest to ciężka praca 🙂 Okazało się, że gołąbki może przygotować każdy z nas.

Gołąbki jak u babci

Mam nadzieję, że i Wam posmakują takie tradycyjne, polskie smaki. Gołąbków nie opłaca się robić mało, gdy macie ich pełen gar, część można zapasteryzować w słoikach albo zamrozić.

Dodaj do ulubionych